Trzymaam j wci za rk oddalajc si i zbliajc do niej, popychana, potrcana przez tum, i ona te oddalaa si i zbliaa do mnie, tak samo jak ja potrcana, i zamilka. Nagle, kiedy dzwonic, oddali si tramwaj, wyjc, przejecha jeszcze wz milicyjny z bkitno-migotliw gwiazdk w drgajcym nad grzbietem auta powietrzu, powiedziaa zachwyconym szeptem, umiechnita do wewntrz, ze lepymi oczami utkwionymi we mnie. 